koncertowe one-woman show na głos, fortepian i kipiącą wyobraźnię artystki
Niemal 100 przebojów w 80 minut!
Jest takie powiedzenie, że piosenki są albo o miłości, albo o niczym. Wyruszmy więc wspólnie w tę szaloną muzyczną podróż po jakże różnych obliczach miłości. Tu się będzie działo! Okaże się na przykład, czy miłość naprawdę ci wszystko wybaczy. Szczególnie, jeśli jest co wybaczać!
Niemal sto przebojów tworzących „LOVE STORY czyli STORY TO LOVE” przeplata się, przenika, uzupełnia. Komunikuje się z widzem, który ma szansę współtworzyć to niezwykłe sceniczne spotkanie. Szlagiery Ordonki, Maryli Rodowicz czy Natalii Przybysz, evergreeny Młynarskiego, Osieckiej czy Wasowskiego tuż obok muzycznych hitów zespołów takich jak O.N.A., Mikromusic, Wilki, Perfect, Hey… i wiele, wiele innych.
Wszystkie one, znane i lubiane, w migotliwym, wzruszającym, ale i żartobliwym dialogu ze sobą opowiadają historię zarówno jednostkową, jak i uniwersalną. Patchworkową muzyczną historię o Miłości. Historię, w której każdy z nas odnajdzie także siebie.
A że same słowa bywają często zbyt ubogie, by oddać złożoność uczuć - z odsieczą przychodzi muzyka. Czego nie można już wypowiedzieć, na szczęście można wyśpiewać!
Śpiew i fortepian – Magdalena Kumorek
Czas trwania: około 80 minut
Scenariusz: Magdalena Kumorek
Z recenzji Jerzego Czubaka po koncercie w Szwajcarskim Brugg:
(...) Już po pierwszych kilku minutach, oddałem się magii i klimatowi kreacji scenicznej, pozytywnej energii, muzykalności, a przede wszystkim przesłaniu, które docierało do nas ze sceny. (…). Historia ta jest opowiedziana zupełnie niezwykłymi środkami, fragmentami bardzo znanych piosenek, tych najbardziej popularnych na przestrzeni ostatnich niemalże stu lat – od Hanki Ordonówny i Mieczysława Fogga do Maanam czy Bajm. Nie sposób wymienić wszystkich, których aktorka cytuje. Myślę, że utworów było blisko setka... Ale za to jak cytuje! To nie są proste covery. Każdy z nich został przez artystkę odmiennie zaaranżowany. Trudno uwierzyć, że można przechodzić z jednego utworu do drugiego zmieniając tonacje, skalę głosu, natężenie, dramaturgię. I do tego grać na fortepianie! (…) Warsztat aktorski, niezwykła oprawa muzyczna, pomysł na opowiedzenie tej historii w oparciu o historię polskiej piosenki, a przede wszystkim prawda docierająca ze sceny, pochłonęły nas bez reszty. (…)
Proszę czekać